Łososie i trocie

O wędkarstwie na Lofotach napisano już bardzo dużo, więc chciałbym opisać w jaki sposób Norwedzy łowią trocie i łososie. Przede wszystkim jeżeli chcemy jechać do Norwegi, żeby łowić w morzu salmonidy, to musimy wybrać odpowiedni miesiąc. Najlepszym okresem jest przełom kwietnia i maja pojawiają sie wtedy na Lofotach pierwsze trzmiele a następnie czerwiec oraz tydzień przed i tydzien po nocy świętojańskiej. Wiosną łososi należy szukać w pobliżu wysepek, najlepiej położonych od strony morza lub miedzy wyspami, gdzie kumulują się prądy morskie.

Doskonałymi miejscówkami są miejsca pod wodospadami, którymi płynie woda z topniejącego śniegu i niesie duże ilości pożywienia. Jesienią natomiast łososie grupują się w pobliżu rzek do których będą wchodziły na tarło i w tych miejscach należy spodziewać się ryb. Idealne są płytkie fiordy, do których wpadają rzeki. Norwedzy łowią salmonidy na spinfluge lub czerwonego robaka. Spinfluga jest to odpowiednik kuli wodnej z przyponem ok. 2 m długości. Zakończonej haczykiem ze sztuczną suchą muchą lub czerwonym robakiem. Po zarzuceniu przynęty z łodzi dryfują nie nadając zestawowi z robakiem żadnych ruchów, muchę natomiast delikatnym ruchem podszarpują W momencie, gdy łososie są już gotowe do tarła ,czyli kilka dni przed wpłynięciem do rzeki, brania gwałtownie zanikają. Na to też jest rada, ryby zaczynają odganiać wszelakich intruzów i gwałtownie ich atakują. Należy wtedy zmienić przynętę najlepiej na bardzo agresywnie pracującego woblera. Zapewniam, że ilość ataków na przynętę jest niewyobrażalnie duża.

Osobiście bardzo lubię łowić łososie na troling w pobliżu wiosennych wodospadów. Na jednej z wędek zakładam sztuczną muchę, na drugą zazwyczaj woblera. W tym samym czasie uzbrajam dwa kije do połowu halibuta ,do tego celu używam windy ,a na przynętę zazwyczaj fileta z łososia lub makrele. Okazuje się ,że miejsca pod wodospadami, których wiosną jest bardzo dużo,to ulubione żerowiska obu tych gatunków ryb.