foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
.
Zapraszamy Państwa na wędkowanie z plaży, na najlepsze łowiska troci w europie, położone na duńskiej wyspie Falster. czytaj więcej

Witam serdecznie. Nazywam się Andrzej Pietrzyk. Jestem przewodnikiem wędkarskim w norweskiej firmie Lofoten Fishing Center. Jestem pasjonatem żeglarstwa, myślistwa i wędkarstwa morskiego. Od 25 lat łowię ryby morskie, od morza Bałtyckiego, po morze Barentsa. Piętnaście lat temu zauroczyły mnie Lofoty. Moim zdaniem najpiękniejsze miejsce na świecie, letnie białe noce oraz zimowe zorze polarne w powiązaniu z niesamowicie łownymi wodami morza Norweskiego spowodowały, że aktualnie mieszkam na cudownej lofockiej wyspie Storemolla, gdzie mogę codziennie oddać się swojej wędkarskiej pasji. Wędkuje cały rok z wyłączeniem miesiąca grudnia i stycznia ponieważ, prócz nocy polarnej wieją bardzo silne wiatry. Począwszy od połowy lutego do połowy kwietnia łowię tarłowe dorsze, które przybywają tu z morza Barentsa. W marcu również pojawiają się już pierwsze halibuty. Przełom kwietnia i maja to doskonała pora do połowów łososia, plamiaka, rdzawca. Czerwiec to oczywiście pora na potężne łososie a lipiec na czarniaki, które jeżeli nie mamy do czynienia z anomaliami związanymi z temperaturą wody, występują tutaj masowo. Lipiec i sierpień to zazwyczaj bardzo ciepłe miesiące i przybywają do nas ławice śledzi i makreli, a za nimi ciągną potężne ławice ryb, dla których śledź i makrela są przysmakiem.

W roku 2009 pływałem z wędkarzami w okolicach Steine i Stamsund /środkowe Lofoty/, ale między innymi ze względu na niewielkie ilości ryb występujących w tamtych rejonach, a co za tym idzie dużych odległości do porządnych łowisk, postanowiłem przenieść swoją bazę na łowiska Skrova & Risvaer. Był to strzał w dziesiątkę. Łowimy tutaj w zasadzie wszystkie gatunki ryb bardzo blisko wysp. Na Lofotach są trzy doskonałe łowiska, gdzie występują duże ilości ryb. Są to wyspa Rost i Varoy łowisko Grunskalen w pobliżu Henningsvaer, oraz okolice wysp Skrova & Risvaer. Patrząc na mapę batymetryczną wód okalających Lofoty z łatwością można zauważyć, że w miejscach które wymieniłem, dno morskie jest bardzo zróżnicowane, a głębokości dochodzą do 600m. Przeglądając strony internetowe opisujące łowienie ryb w Norwegii natknąłem się na opis, że przyjeżdżają wędkarze ze złym sprzętem lub nie mają cierpliwości aby złowić dużą rybę. Uważam, że jest to asekuracja przed kiepskimi łowiskami i brakiem wiedzy przewodników wędkarskich jak, gdzie i przede wszystkim kiedy należy łowić. Na łowiskach które opisuje zawsze są ryby prócz kilku dni po tarle kiedy rybki sobie odpoczywają. Jeżeli jest ktoś, kto posiada aktualne informacje, na jakich głębokościach w jakich okresach czasu znajdują się ławice ryb, to proszę mi uwierzyć, że na przysłowiową cegłę można łowić ryby. Chętnie podziele się z Państwem swoją wiedzą.

 

Zapraszam do wspólnego wędkowania.